Fotorelacja – Patrycja Kowalewska

 

 

Witaj,

oto składam na Twoje ręce pierwszą jaką spisałem fotorelację zawierającą backstage sesji. Dlatego zawrzyjmy umowę – ja dam z siebie wszystko, by czytanie było przyjemnością, a lektura była ciekawa. W zamian nie bądź zbyt surowy oceniając ten tekst 🙂 Zatem przedstawiam Ci fotorelację z sesji zdjęciowej DreamFoto, którą przeprowadziliśmy w ostatnich dniach. Dlaczego teraz o niej piszę? Dlaczego właśnie tą sesję zdjęciową? Najważniejszych powodów jest kilka. I to właśnie dla nich zachęcam Cię do tej treściwej lektury.

Naszą modelką była Patrycja Kowalewska (którą możecie znaleźć na Instagramie TUTAJ). Patrycję poznaliśmy dosłownie kilka dni przed samą sesją. Co nas zaskoczyło? Wysoki poziom profesjonalizmu, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę tak młody wiek (ach, tak mieć znów 20 lat… 🙂 ), oraz fakt, że była to pierwsza profesjonalna sesja zdjęciowa dla Patrycji. Pierwsza sesja zawsze jest najtrudniejsza. Wymaga poznania się na gruncie osobistym i zawodowym, aby późniejsza praca przebiegała sprawnie, a efekty były interesujące dla wszystkich. Tu przyszło kolejne zaskoczenie, ale po kolei.

Rzuciliśmy Patrycję na głęboką wodę. Przyznaję się do tego bez bicia. Pierwszy raz „na żywo” zobaczyliśmy się w samochodzie. Zabraliśmy naszą modelkę na wycieczkę do terenów nadmorskich, znanych i lubianych, około 20km od Słupska. Pierwszym miejscem były stare ruiny, ukochane miejsce graficiarzy i poszukiwaczy przygód. Mają jednak swój nieodparty urok, pozwalają na spokojne zapoznanie się, bez rozpraszania przez przypadkowych gapiów i postronnych obserwatorów. To wygoda w szczególności dla modelki, kiedy może czuć się swobodnie. Kilka pierwszych ujęć, póz, zmiana stroju, pierwsze żarty, śpiewanie… i już po zaledwie kilkunastu minutach coś „wskoczyło” na swoje miejsce. Niesamowicie szybko przyszło zrozumienie, z każdą kolejną minutą przestało się czuć jakiekolwiek skrępowanie. Mogliśmy zacząć właściwy etap sesji 🙂

Ponieważ szło tak dobrze, zdecydowaliśmy się spróbować z Patrycją zdjęć bardziej wymagających.
Nie było już miejsca na śmiech, na improwizację czy pozostawienie losów sesji zdjęciowej przypadkowej ekspresji. Zaczęła się prawdziwa zabawa! Na pierwszy ogień poszedł nasz najnowszy nabytek do repertuaru rekwizytów – wspaniała, stylowa lampa naftowa. Wykorzystując otoczenie do granic możliwości, udało nam się zaaranżować kilkanaście konkretnych ujęć, w tym wiele portretów przy wykorzystaniu światła zewnętrznego, jak i budujących klimat tajemniczości i emocji – światła rzucanego jedynie przez naszą dzielną latarnię.

Tym razem czas, jaki mieliśmy, przenieśliśmy nasze małe studio do warunków tyle odmiennych, co trudnych. Po ciemnych, samotnych ruinach, zamieniliśmy scenerię na dość mocno zaludnioną i bardzo mocno oświetloną plażę 🙂 Kontrast potężny. Zaopatrzeni w odpowiedni sprzęt (ręczniki, koce) podjęliśmy próbę zrobienia zdjęć morskich. I to był strzał w 10. Po lęku, strachu, skrępowaniu – nie było już nawet śladu. Pozostał uśmiech i wzajemne zrozumienie, które pozostało między nami do końca. Efekty możecie ocenić w galerii i zdjęciach poniżej. Mam nadzieję, że to początek dłuższej współpracy!

Razem zrobiliśmy coś pięknego. Dziękujemy Patrycjo!

 

 

Jeśli tu jesteś, z pewnością zainteresują Cię:

Kamil Kowalski,

DreamFoto.PL

Zapisz

Zapisz

2 thoughts on “Fotorelacja – Patrycja Kowalewska

  • Fotorelacja, PETARDA !! Bardzo trafny pomysł, nie mogę wyjść zachwyt jak patrzę na wszystkie foty.
    Wielkie brawa dla Patrycji, za jej profesjonalizm podczas calej sesji,
    Jeszcze raz wielkie brawa dla modelki, no i nie zapominajmy o doskonałej pracy fotografa, chylę czoła!!!
    Oby więcej takich sesji !
    Pozdrawiam Ragnar 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *